theBalm Of Your Hand, theBalm – fenomenalna nowość!

Palety cieni to nieskończone możliwości makijażowych kombinacji i przedmiot pożądania wielu kobiet. Stonowane czy wielobarwne, palety cieni, róży i pomadek są jak bombonierki, skrywające urokliwe cudeńka. A co byście powiedziały na paletę, która łączy w sobie aż 11 różnych kosmetyków do makijażu twarzy? I to takich, które w wersji solo podbiły niejedno serce, a teraz w formie kolorowej kumulacji mogą cieszyć oko w pakiecie? Teraz możecie mieć je wszystkie razem, w tej wygodnej formie, zawsze pod ręką, za sprawą theBalm Of Your Hand, oczywiście od marki theBalm.

theBalm Of Your Hand, theBalm kosmetykomania

Marka theBalm przyzwyczaiła nas już do kultowych produktów najwyższej jakości, które na zawsze odmieniły nasz makeup. Ich paletki cieni to gwarancja boskiej pigmentacji i bajecznej aplikacji. Słynne bronzery, róże i produkty rozświetlające zna doskonale każda kosmetyko maniaczka. Stąd więc pomysł, aby zebrać najbardziej popularne i zarazem uniwersalne kosmetyki, niezbędne do stworzenia kompleksowo pełnego, dziennego lub wieczorowego makijażu. Co więc kryje paleta bestsellerów theBalm?

Przede wszystkim, nie sposób nie wspomnieć o tym jak uroczo i dizajnersko ona wygląda! theBalm przyzwyczaiło nas do urokliwych, retro kartonikowych opakowań, ale biorąc pod uwagę, że mamy je tutaj wszystkie razem – efekt jest naprawdę mocny. Standardowo paletka otwierana jest na magnes, a pod wieczkiem kryje się pokaźne lusterko – w zupełności wystarczające do wykonania makijażu w komfortowy sposób, gdyż ze względu na rozmiar odbicie pozwala przejrzeć się niemal w całości. Co ciekawe, wieczko jest dzielone – osobno otwiera się część z lusterkiem, kryjąca produkty pudrowe, a osobno ta, pod którą znalazło się miejsce na dwa produkty kremowe, ale pełniące w zasadzie 3 funkcje. Mowa o pomadce do ust w apetycznym, soczysto czerwonym kolorze Mia Moore, oraz róż z kolekcji How bout them Apples, w odcieniu Caramel. Tutaj mamy bonus, ponieważ jego pigmentacja i delikatny, brzoskwiniowy odcień w tonacji nude pozwala z powodzeniem stosować go jako pomadkę w wersji bardziej neutralnej i subtelnej.

theBalm Of Your Hand, theBalm kosmetykomania

Jeśli chodzi o cienie, mamy tu wyselekcjonowane najbardziej ukochane przez wszystkich hity z poszczególnych palet theBalm:

  1. Insane Jane oraz Mischevious Marissa z paletki Shady Lady, czyli dwa cienie-kameleony, w stalowo-brązowej tonacji oraz w odcieniu miedziano-beżowym, które choć niepozorne w opakowaniu, na oku ożywają dodając mu niesamowitej głębi i pozwalają stworzyć naprawdę sexy makijaż zarówno na dzień, jak i wieczór.

  2. Sexy z palety Nude tude, czyli przepiękna, głęboka oberżyna, lub jak kto woli – fiolet, śliwka – niesamowicie napigmentowany, matowy cień którym stworzycie jesienno-zimowe smoky, podkreślicie powiekę lub namalujecie przydymioną kreskę na powiece górnej.

  3. Lead Zeppelin z Balm Jovi to kolor zgaszonej, butelkowej zieleni o delikatnej, złotej poświacie – kolor, który zmienia się wraz z natężeniem, z jakim go zaaplikujecie, jednak niezwykle podbija kolor tęczówki, nie osypuje się, a co najważniejsze – blend uje się jak marzenie.

theBalm Of Your Hand, theBalm kosmetykomania

Piątym pośród cieni jest niespodzianka, jest to bowiem Mary-Lou Manizer, zakamuflowana w postaci cienia, choć w naturze jest rozświetlaczem. To zabieg nieprzypadkowy: Mary, choć jest świętym Graalem rozświetlaczy, ze względu na swój szampański kolor i szampańskie wykończenie, sprawdzi się w makijażu oka bezbłędnie. Rozświetlenie wewnętrznego kącika, optyczne powiększenie i uwypuklenie powieki lub odrobina dodana do któregokolwiek innego cienia sprawiają, że ślicznotka Mary jest naprawdę kobietą niezastąpioną i naprawdę wszechstronną. Nie zapominajcie jednak o jej podstawowej funkcji. Odrobina jej niesamowitego koloru i muśnięte nim policzki, łuk kupidyna czy nos sprawią, że cała twarz nabierze zdrowego blasku, zupełnie nie związanego z nachalnym świeceniem się i niepożądanym efektem brokatowej inwazji. Jest tak aksamitna, a połysk jaki daje na tyle subtelny, że tylko wy będziecie wiedziały, jaki jest sekret takiego rozświetlenia.

theBalm Of Your Hand, theBalm kosmetykomania

Górny rząd w palecie reprezentują znane i lubiane kosmetyki do szeroko rozumianego konturowania. Co my tu mamy?

  1. Róż Hot Mama, czyli mieszanka brzoskwiniowego różu z delikatnymi, złotymi drobinkami – niezwykle aksamitny, odbijający światło, porównywany do jednego z najsłynniejszych kosmetyków tego rodzaju – czyli Nars Orgasm. To kolor tak nieuchwytny, że najlepiej po prostu sprawdzić go na własnej skórze- bo na każdej, niczym perfumy, przybiera indywidualną postać.

  2. Róż z serii Instain w odcieniu Argyle – zdecydowanie bardziej stonowany i wyrafinowany niż frywolna Mamuśka, ale nie dajcie się zwieść pozorom: to wciąż figlarny kosmetyk, który oblecze Wasze policzki pięknym rumieńcem. Jego odcień to koralowa brzoskwinia, bardzo delikatna i subtelna – będzie idealny zwłaszcza dla blondynek.

  3. Róż Cabana Boy – niekwestionowana gwiazda zestawienia. Najbardziej z całej trójki intensywny, nasycony niczym zachód słońca na tropikalnej plaży. Jego odcień przypomina dojrzałą, idealnie słodką malinę, a kremowa konsystencja i boska pigmentacja sprawiają, że wystarczy musnąć nim policzki by poczuć się tak, jakby to ciepły letni wiatr wywołał na twarzy ten zdrowy, promienny rumieniec.

  4. Bronzer Bahama Mama – po różu czas na odrobinę słońca, czyli bronzer. Bahama Mama to ideał: chłodna tonacja idealna do nadawania konturu lub delikatnej opalenizny, dzięki której zaaplikujecie go pod kości policzkowe, nadacie pożądaną, smukłą linię nosa i skrócicie wystający podbródek. Bahama Mama to kosmetyk z tropikalnej kolekcji, który nawet najbledszą karnację ozdobi słoneczną, letnią poświatą. Diabelnie wydajny – spokojnie zapewni Waszej twarzy kolor od końca lata do pierwszych promieni słońca, kiedy złapiecie nową opaleniznę. Tylko czy w ogóle będziecie chciały się opalać, mając do dyspozycji taką pomocnicę?

theBalm Of Your Hand, theBalm kosmetykomania

Warto wspomnieć, że kosmetyki theBalm nie zawierają talku ani parabenów – ich formuły są delikatne nawet dla wrażliwej skóry, więc z powodzeniem możecie po nie sięgać bez obaw, że wyrządzą Wam jakąkolwiek krzywdę. No i pamiętajcie: jeśli obiecałyście sobie, że nie kupicie już żadnego kosmetyku – zakup tej palety to 11 w 1, więc możecie przymknąć na to oko. To prawdziwe wash&go – wyposażone w In the Balm of your hand, nie będziecie już polować na więcej.

Paletkę znajdziecie tutaj za 135,90zł.

Wpadajcie na kosmetykomania.pl i sprawdźcie cały, kuszący asortyment theBalm KLIK! To idealne rozwiązania na zbliżające się Święta, każda kobieta będzie cieszyć się z takiego prezentu. :)

(Visited 118 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>