ZŁOTA DZIESIĄTKA KOSMETYKOMANII – PAŹDZIERNIK

Październik minął w ekspresowym tempie i raptem kilka dni temu powitaliśmy listopad. Czas pędzi nieubłaganie, jednak jesienna aura przyjemnie nas rozpieszcza fundując przepiękną, złotą polską jesień. Dzięki obecnym niemal codziennie promieniom słońca nie opuszcza nas dobry nastrój i ochota na kosmetyczne eksperymenty, dlatego przedstawiamy Wam październikową złotą 10, czyli kosmetyki podbiły Wasze serca w tym miesiącu. Sprawdźcie, czy znacie je wszystkie!

złota_10_kosmetykomanii_Październik

1. Rzęsy Ardell Demi Wispies

Klasyka gatunku wszystkich z Was, które stawiają na piękne, kocie spojrzenie i wyrazisty makijaż oka. Rzęsy Ardell niezmiennie cieszą się popularnością, ze względu na niesamowitą wygodę w ich stosowaniu oraz przepiękny, naturalny a zarazem spektakularny efekt, jaki zapewniają. Niewyczuwalne na oku, noszą się rewelacyjne zarówno przez cały dzień, jak i noc – zależnie od okazji, na którą je wybierzecie. Dzięki wysokiej jakości wykonania, skorzystacie z nich niejeden raz, więc jeśli jeszcze ich nie znacie- musicie czym prędzej to nadrobić. Teraz jest temu najlepsza okazja, bo dostaniecie je obecnie w promocyjnej cenie 13,90zł tutaj.

złota_10_kosmetykomanii_Październik_Ardell_Demi_whispies

2. Makeup Revolution, farbka Lip Lava Tremor 

Gratka dla fanek intensywnego, kremowego uczucia na ustach w połączeniu z bajeczną pigmentacją. Farbki Lip Lava to nie pomadki, nie błyszczyki, a właśnie porcja płynnego barwnika o jedwabistej konsystencji, która przylega do ust otulając je kolorem na długie godziny. Odcień Tremor to najgorętszy róż tej jesieni: nieco zgaszony, pastelowy, dodaje twarzy blasku i odświeża ją nadając młodzieńczy urok, gdyż pasuje do każdej karnacji i typu urody. Praktyczna tubka z miękkim aplikatorem pozwala wykorzystać produkt do samego końca, a gdy to się stanie, z pewnością zapragniecie go więcej. Kupicie ją tutaj, w cenie 14,89zł.

złota_10_kosmetykomanii_Makeup_Revolution_Lip_Lava_Tremor

3. Makeup Revolution, puder prasowany, transparentny

Niezależnie od pory roku są kosmetyki, które po prostu trzeba mieć pod ręką, bo to absolutne makijażowe pewniaki. Do tej kategorii zalicza się puder Make up revolution, którego nie trzeba przedstawiać. Zapewnia naturalny, promienny mat, prasowana formuła komfortowo współpracuje z każdym pędzlem, a wygodne opakowanie sprawia, że zawsze możecie mieć go w torebce, nawet tej najmniejszej. Dołączona do produktu gąbeczka pomoże w przypudrowaniu bardziej wymagających obszarów twarzy, zwłaszcza w strefie T: wystarczy przy jej pomocy wciskać produkt w skórę, a wielogodzinny mat gwarantowany. To wszystko za jedyne 9,90zł, do kupienia tutaj.

złota_10_kosmetykomanii_Październik_Makeup_Revolution_Transparentny_Puder_Prasowany

4. theBalm Put A Lid On It baza pod cienie do powiek

Produkt marki theBalm, na widok którego wszystkim wielbicielkom intensywnego makijażu oka miękną kolana. To baza do powiek, która zamieni Wasz ulubiony cień do powiek w prawdziwą petardę: podbije kolor, wzmocni pigmentację, a co najważniejsze – utrzyma go w nienaruszonym stanie tak długo, jak sobie tego zażyczycie. Co więcej? Ultralekka, żelowa formuła, ekspresowe wysychanie i wygładzenie powierzchni powieki, dzięki któremu cienie blendują się jeszcze łatwiej – to powody, dla których ta po wypróbowaniu tej bazy, nie spojrzycie na żadną inną. Ceniona także za wysoką wydajność i opakowanie, z którego wyciśniecie ją do ostatniej kropli. Do kupienia za 74,90zł tutaj.

złota_10_kosmetykomanii_Październik_TheBalm_Put_A_Lid_On_It

5. Makeup Revolution, Naked Chocolate Paleta 16 cieni

Czy jesienią może być coś lepszego, niż poprawiająca nastrój i ilość endorfin czekolada? Zdecydowanie tak: biała czekoladka od Makeup Revolution, zawierająca 16 zjawiskowych cieni, od matowej wanilii, przez połyskliwe brązy, po głębokie odcienie prawdziwej, gorzkiej czekolady. Ta paleta to absolutny must have przez cały rok, jednak to jesienią serce bije nam na jej widok jeszcze mocniej. Czekoladowy aromat zawartych w niej cieni umila codzienny makijaż, a design przypominający tabliczkę najprawdziwszej, białej czekolady zdobi każdą toaletkę. Dodajcie do tego wzorową pigmentację i wydajność, dzięki której paletka zostanie z Wami do kolejnej jesieni, a odpowiedź na pytanie, czy warto ją mieć, pojawi się sama. Paletka dostępna tutaj, w cenie 39,89zł.

złota_10_kosmetykomanii_Makeup_revolution_naked_chocolate

6. Real Techniques Miracle Complexion Sponge

O gąbeczce do aplikacji podkładu Real Techniques pisaliśmy niedawno, zestawiając ją z beautyblenderem. Jeśli wciąż nie macie swojego niezawodnego pomocnika w codziennym makijażu – lepiej wrzućcie ją do koszyka, zwłaszcza że teraz dostępna jest w promocyjnej cenie 29,90zł tutaj. Powody? Miękka niczym puch, elastyczna i wytrzymała, zapewnia wykończenie podkładu typu airbrush – niwelując wszelkie niedoskonałości i zwiększając krycie. Powinna zainteresować zwłaszcza osoby z cerą wrażliwą, naczynkową lub z niedoskonałościami, ze względu na niezwykle delikatne wrażenie podczas aplikacji oraz dodatkowy efekt chłodzący.

złota_10_kosmetykomanii_Real_Techniques_Miracle_Complexion_Sponge

7. Sleek Makeup NAUTICAL COLLECTION BLUSH BY 3 Paleta róży Santa Marina

Powiew wakacyjnej bryzy w środku astronomicznej jesieni, czyli najnowsza paletka trzech doskonałych róży od Sleeka. Marka słynie z udanych kompozycji róży, rozświetlaczy i bronzerów, i nie zawiodła także tym razem. W eleganckiej kasetce znajdziecie trzy przepiękne odcienie: połyskliwą malinę, delikatną, bladą brzoskwinię i intensywny koral. Wszystkie trzy mogą służyć Wam samodzielnie lub zmieszane, za każdym razem fundując inny efekt na policzkach i wydobywając z makijażu to, co najlepsze. Warto podkreślić, że o osypywaniu się czy smugach nie ma mowy – każdy z odcieni bezproblemowo aplikuje się na skórę twarzy, tworząc przepiękną taflę koloru. Paletka dostępna tutaj w cenie 49,90zł.

złota_10_kosmetykomanii_Sleek_Santa_Marina

8. Catrice, trwałe flamastry do brwi BrowDefiner

Pośród wielu produktów do brwi, flamastry Catrice szturmem wdarły się zarówno do grona ulubieńców blogerek, jak i zwykłych brwiomaniaczek. Powód jest prosty: niewiele jest tak precyzyjnych i trwałych produktów do podkreślania brwi. Flamastry te mają końcówkę w postaci niezwykle zbitego pędzelka, który równomiernie dozuje tusz, co pozwala na dorysowanie nawet najbardziej realistycznych, pojedynczych włosków i ubytków w brwiach. Sprawdzą się znakomicie jeśli macie takie luki, lub jeśli po prostu, lubicie dopracowany i perfekcyjny wygląd brwi. Dostępne w trzech kolorach: 020 flASHY Brows, czyli jasny, chłodny odcień idealny dla szatynek i blondynek, 040 Brow’dly Presents – pośredni brąz bez wyraźnych ciepłych tonów, oraz 030 Chocolate Brow’nie, odpowiedni dla posiadaczek ciemnej oprawy oczu oraz włosów. Jeśli brwi należą do Waszej makijażowej podstawy, koniecznie je wypróbujcie. Dostaniecie je tutaj w cenie 15,90zł.

złota_10_kosmetykomanii_Catrice_Trwałe_Pisaki_Do_Brwi

9. Catrice, płynne kamuflaże

Najnowsza propozycja od Catrice, czyli klasyczny i kultowy już kamuflaż, tym razem w postaci tradycyjnego, płynnego korektora z gąbeczkowym aplikatorem. Zapewniają równie dobre krycie, jednak istotna zmiana formuły na nieco rzadszą i bardziej płynną sprawia, że stały się bardziej wszechstronne. Nie ulega wątpliwości, że kosmetyku z aplikatorem używa się znacznie przyjemniej i prościej, mają tu też znaczenie względy higieniczne. Mimo istotnych zmian technicznych, nie zmieniło się najważniejsze: nowe kamuflaże nadal rewelacyjnie kryją zarówno przebarwienia jak i niedoskonałości. Sprawdzą się także do zakrywania cieni pod oczami. Dostępne w dwóch odcieniach: jaśniutka wanilia o nr 010, i nieco cieplejszy, idealny do zaczerwienień i zasinień 020. Dostępny tutaj za 15,90zł.

złota_10_kosmetykomanii_Październik_Catrice_płynny_kamuflaż

10. Revlon Colorstay, podkład do cery tłustej i mieszanej

Klasyk nie do pobicia. Uwielbiany i sprawdzony przez setki tysięcy dziewczyn, które od podkładu wymagają nienagannego krycia i długotrwałego matu. Colorstay uwielbiany jest za ogromną gamę kolorystyczną, ultratrwałą formułę i krycie, dzięki któremu żadne niedoskonałości są mu niestraszne. Jedyne, na co narzekacie, to brak pompki – jednak dla tak wydajnego i pełnego zalet produktu, to nie problem. Nie zatyka porów, nie przesusza, a dzięki zawartości witamin A i E pielęgnuje skórę, zapewniając efekt jak z Photoshopa. Jeśli jeszcze nie miałyście z nim do czynienia, to koniecznie spróbujcie – to podkład legenda! Teraz dostępny za 31,89zł tutaj.

złota_10_kosmetykomanii_Revlon_Colorstay_150_buff

Wszystkie kosmetyki dziś zaprezentowane znajdziecie tutaj:

1. Rzęsy Ardell Demi Wispies KLIK

2. Makeup Revolution, farbka Lip Lava Tremor KLIK

3. Makeup Revolution, puder prasowany, transparentny KLIK

4. theBalm Put A Lid On It baza pod cienie do powiek KLIK

5. Makeup Revolution, Naked Chocolate Paleta 16 cieni KLIK

6. Real Techniques Miracle Complexion Sponge KLIK

7. Sleek Makeup NAUTICAL COLLECTION BLUSH BY 3 Paleta róży Santa Marina KLIK

8. Catrice, trwałe flamastry do brwi BrowDefiner KLIK

9. Catrice, płynne kamuflaże KLIK

10. Revlon Colorstay, podkład do cery tłustej i mieszanej KLIK

Dziewczyny, a co Was najbardziej zachwyciło w październiku? Dajcie znać i koniecznie wpadnijcie na kosmetykomania.pl :)

(Visited 1 361 times, 1 visits today)

One thought on “ZŁOTA DZIESIĄTKA KOSMETYKOMANII – PAŹDZIERNIK

  1. Te perfekcyjne zdjęcia zawsze mnie tutaj przyciągną. Działacie jak magnes… gorzej niż pierścień Tolkiena! :) Do tej pory miałam wspaniałą okazję poznać już czekoladową paletkę w wersji białej – dosłownie rozpływam się, gdy mogę jej użyć. Do tej pory zastanawiam się, czemu nie skrobnęłam o niej słowa, albo dwóch na blogu. Chyba czekam na ten wspaniały dzień, by zaprezentować ją razem z siostrzyczką, to w wersji ciemnej. A gdy widzę jeszcze nadchodzącą, różową odmianę… Serce rośnie, a rączki się rwą! Żeby jeszcze portfel był równie szczęśliwy. O Colorstay mogę pisać podobne ballady. Trzecia buteleczka już za mną i chyba czas najwyższy uzupełnić zapasy. Zupełnie nie wiem, co ma w sobie, że złapał mnie w sidła i nie puszcza. Początkowo moją miłością od Revlonu była wersja PhotoReady – sprawdzała się zimową porą, nie wysuszała skóry, ale całkiem przypadkiem i niespodziewanie… poznałam Colorstay. Miłość od pierwszego maźnięcia. To jest jeden z tych produktów, do których chce się wracać bez wyrzutów sumienia.

    Rzęsy Adrell czekają grzecznie w szufladzie, aż wreszcie zakupię porządny klej. Nie będę hańbić takich wspaniałości, tandetną podróbką kleju, który w niczym nie jest lepszy od wersji do klejenia papieru. Ale wyglądają perfekcyjnie i już dobrze wiem, skąd taki wielki podziw wobec tych trzepoczących skrzydełek.

    Reszta produktów do dla mnie na razie obiekt westchnień – w szczególności produkt do brwi id Catrice, czy paletka Sleeka. Może płynny kamuflaż zajmie kiedyś miejsce braciszka – wersji kremowej. Bo od tego kosmetyku mój blog ewoluował w wersję kosmetyczną – a teraz gdzieś zaginął w wersjach roboczych.

    Wspaniałe zestawienie, urocze zdjęcia. Cóż, tutaj każda kosmetoholiczka rozkoszuje się swoim nałogiem :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>