Sleek Rose Gold vs. theBalm Hot Mama

Róże w odcieniu rose gold, to kosmetyki cieszące się niesłabnącą popularnością i sympatią wielu kobiet. Jedynymi z najbardziej znanych są róże theBalm Hot Mama i Sleek Rose Gold. Bez problemu je kupimy, posiadają rozsądną cenę i bez wątpienia mogą konkurować z propozycjami droższych marek. Dziś porównamy te oba kultowe odcienie ze sobą. Oba są piękne, ale troszeczkę się różnią, zapraszamy do dalszego czytania.

SLEEK_ROSE_GOLD_VS_THEBALM_HOT_MAMA_KOSMETYKOMANIA

Recenzja różu theBalm pojawiła się już na łamach bloga TUTAJ i niezmiennie się Hot Mamą zachwycamy, pora jednak zestawić ją ze Sleek Rose Gold.

Hot mama zamknięta jest w tekturowym opakowaniu zamykanym na magnes. Design utrzymany jest w klimacie retro, natomiast Rose Gold posiada czarne, proste, eleganckie opakowanie z zamknięciem na klik. Oba wyglądają bardzo ładnie i gustownie, choć są całkowicie inne.

SLEEK_ROSE_GOLD_VS_THEBALM_HOT_MAMA_KOSMETYKOMANIA

A co w środku? W obu przypadkach mamy cudownie rozświetlającą zawartość różu ze złotą poświatą. Warto jednak zauważyć, że w zestawieniu, Hot Mama bardziej wpada w tony lekko brzoskwiniowe, natomiast Rose Gold jest bardziej różowy. Sleek zawiera też większą ilość złota, które mocniej na policzkach się wybija, w przypadku theBalm, jest ono mniej intensywne. Bez wątpienia jednak dwa róże wyglądają na skórze cudnie, świeżo i wakacyjnie. Ani w jednym, ani w drugim różu nie znajdziemy wielkich, dużych drobin brokatu. Całość prezentuje się elegancko i nie ma nic wspólnego z tandetą.

Hot mama u dziewczyn o ciemnej karnacji mógłby nawet posłużyć jako rozświetlacz, natomiast Rose Gold jest typowym różem.

SLEEK_ROSE_GOLD_VS_THEBALM_HOT_MAMA_KOSMETYKOMANIA

Hot mama jest też troszeczkę jaśniejsza, natomiast Rose Gold, wypada ciemniej. Pigmentację oba róże mają równie dobrą, choć ze Sleekiem łatwiej przesadzić i bardziej trzeba uważać przy aplikacji. Nada się tu puchaty, duży pędzelek, który ładnie rozetrze od razu kolor. Oba kosmetyki nie sprawiają problemów, przy nakładaniu, jednak w przypadku Rose Gold warto pamiętać o ‚lekkiej ręce’.

Jeżeli chodzi o trwałość, tutaj w obu przypadkach jest ona bardzo podobna. Róż jest widoczny na skórze przez wiele godzin, choć w przypadku theBalm pod wieczór bardziej widać kolor, natomiast w przypadku Sleeka, widoczna jest mocniej sama złota poświata.

Porównując konsystencję obu kosmetyków, theBalm jest jakby bardziej kremowy i gładki, natomiast Sleek wypada nieco bardziej pudrowo, ale nie można powiedzieć, że ma suchą formułę. Oba pylą minimalnie i są doskonale zmielone oraz sprasowane.

SLEEK_ROSE_GOLD_VS_THEBALM_HOT_MAMA_KOSMETYKOMANIA

Róże są naprawdę wysokiej jakości i przepięknie wyglądają również na powiekach, jako cień. Rozświetlają spojrzenie i dodają mu świeżości, szczególnie ładnie wyglądaja przy jasnych oczach.

Co jeszcze? Sleek ma nieco większą pojemność, bo mieści aż 8g, natomiast theBalm 7,08g. Sleek również bez wątpienia wygrywa pod względem ceny – róż Rose Gold kosztuje 22,99zł, natomiast Hot Mama 59,90zł. 

Róże kupicie TUTAJ:

SLEEK_ROSE_GOLD_VS_THEBALM_HOT_MAMA_KOSMETYKOMANIA

SLEEK_ROSE_GOLD_VS_THEBALM_HOT_MAMA_KOSMETYKOMANIA

Dziewczyny, to który wybieracie? :) Wpadajcie na kosmetykomania.pl zobaczyć jakie jeszcze róże są dostępne TUTAJ. 

(Visited 648 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>