Mary-Lou Manizer i Bahama Mama, czyli zgrany duet od theBalm

Są takie kosmetyki, których nie da się nie kochać! Dopracowane do najmniejszego szczegółu, idealne pod każdym względem, sprawiają, że każda kobieta im ulega i zaczyna uwielbiać od pierwszego użycia. Bezsprzecznie, zaliczyć możemy do nich kultowy rozświetlacz Mary-Lou Manizer oraz bronzer Bahama Mama marki theBalm. Ten zgrany duet  zda egzamin celująco u każdej kobiety, niezależnie od rodzaju cery, odcienia skóry i wieku. Dlaczego? O tym przekonacie się w dalszej części wpisu!

mary_lou_bahama_mama_thebalm5

Zacznijmy od elementu wspólnego, rzucającego się od razu w oczy, czyli opakowania. Oba kosmetyki posiadają charakterystyczny dla marki design, utrzymany w klimacie retro i stylu pin-up. Niesamowicie cieszą oko i uprzyjemniają codzienne stosowanie. Bronzer wykonano z wysokiej jakości tekturki. Dodatkowo został wyposażony w wygodne lusterko oraz zamknięcie na magnes. Rozświetlacz zaś zamknięto w okrągłym puzderku z mocnego plastiku, zamykanym na zatrzask, rownież z lusterkiem w środku. Oba opakowania są mocne, wytrzymałe oraz solidne.

mary_lou_bahama_mama_thebalm3

THEBALM, MARY-LOU MANIZER

To kosmetyk, który uzależnia. Jeżeli do tej pory bałyście się rozświetlaczy, gwarantuję, że Mary-Lou was do nich przekona! Posiada jedwabistą, lekko mokrą konsystencję, która cudownie przyczepia się do włosia pędzla i gładko oraz równomiernie rozkłada się na skórze. Jest fantastycznie napigmentowana, wystarczy delikatne muścięcie pędzlem, by uzyskać na szczytach kości policzkowych taflę jednolicie odbijającą światło. Na próżno szukać tutaj drobinek, czy kawałków brokatu. Mocniejszy efekt możemy uzyskać nakładając kosmetyk w większej ilości. Wtedy osiągniemy efekt mokrego, zdrowo wyglądającego policzka. Mary ma odcień beżowo-złoty, lekko szampański. To kolor bardzo uniwersalny, który na każdej kobiecie wygląda przepięknie. Nie widziałam jeszcze osoby, której by ten rozświetlacz nie pasował. To idealna opcja zarówno na dzień, jak i na wieczór. Swoista kropka nad i w każdym makijażu. Rewelacyjnie prezentuje się na szczytach kości policzkowych, na szczycie nosa, czy na łuku kupidyna, ale równie pięknie wygląda na całej powiece lub w wewnętrznym jej kąciku. Nie wpływa negatywnie na cerę, nie powoduje zapychania, czy uczulenia. Jest też szalenie trwała i wydajna. Utrzymuje się na skórze cały dzień. Mimo regularnego stosowania, jej zużycie jest znikome. Chyba nigdy się nie skończy. Cudo, po prostu cudo!

CENA: 69,90zł/8,05g

mary_lou_bahama_mama_thebalm

THEBALM, BAHAMA MAMA

Bronzer idealny. Całkowicie matowy, o chłodnym odcieniu, bez grama tandetnej pomarańczy. Średniej jasności, nadający się do każdego typu urody i karnacji. Nawet bladziochy spokojnie sobie z nim poradzą. Za jego pomocą nadamy sobie zarówno delikatnej opalenizny, jak i mocno wykonturujemy twarz. Kosmetyk aplikuje się bezproblemowo. Ma fantastyczną pigmentację, rozkłada się równomiernie na skórze, nie tworzy plam i cudownie się rozciera. Z łatwością pozbędziemy się więc niepotrzebnego nadmiaru. Najlepiej nakładać go bardziej puchatym pędzlem, w średnim rozmiarze. Trwałość bronzera jest rewelacyjna. Trzyma się skóry przez cały dzień, nie ściera się, nie schodzi plamami, nie blaknie. Nie wpływa negatywnie na cerę, nie powoduje wysypu krostek, czy podrażnień. Ogromnym plusem kosmetyku jest także jego konsystencja. Został on dobrze zmielony i porządnie sprasowany. Nie jest mocno suchy, dzięki temu nie pyli zbyt mocno i jest szalenie wydajny. Praktycznie go nie ubywa z opakowania. Jeżeli szukacie wysokiej jakości pudru do konturowania, nie zastanawiajcie się dłużej. Tym bardziej, że Bahama Mama wygląda rewelacyjnie nie tylko na twarzy, ale też na oku, jako cień do powiek.

CENA: 59,90zł/7,08g

mary_lou_bahama_mama_thebalm2

Oba kosmetyki, solo na skórze wyglądają pięknie, ale ich prawdziwa moc i urok, wychodzi na jaw, gdy zaaplikujemy je na twarz w duecie. Wtedy to jest po prostu bajka. Za ich pomocą możemy całkowicie zmienić rysy twarzy lub delikatnie je tylko podkreślić. Warto więc skusić się zarówno na rozświetlacz, jak i bronzer. Gwarantuję, że przydadzą się na każdy dzień w roku, niezależnie od okazji. :) Są idealne do pracy, czy do szkoły, ale także na imprezę, czy inne wyjścia. To po prostu kosmetyczny must have!

mary_lou_bahama_mama_thebalm4

Oba kosmetyki znajdziecie tutaj:

  • Mary-Lou Manizer KLIK
  • Bahama Mama KLIK

Wszystkie kosmetyki marki theBalm znajdziecie TUTAJ klik

Koniecznie zajrzyjcie na www.kosmetykomania.pl :)

Dziewczyny znacie rozświetlacz Mary-Lou Manizer lub bronzer Bahama Mama? Co o nich sądzicie? Używacie? A może dopiero planujecie je kupić? 

(Visited 261 times, 1 visits today)

4 thoughts on “Mary-Lou Manizer i Bahama Mama, czyli zgrany duet od theBalm

  1. Pingback: Kosmetykomaniablog
  2. Pingback: Kosmetykomaniablog

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>